Barwne wspomnienia ze słonecznych wakacji

    Po całorocznym okresie wytężonej pracy i nauki, wszystkim – a zwłaszcza dzieciom – należy się zasłużony odpoczynek. Lato przynosi niezliczone możliwości spędzenia wolnego czasu nad  jeziorami, w górach czy nad morzem. Nie każdego jednak stać, by - choć na krótki czas - w te miejsca pojechać.  Na szczęście są ludzie, którym nieobca jest chęć pomocy najbardziej potrzebującym. Właśnie oni potrafią spełniać marzenia maluchów o wspaniałych i niezapomnianych wakacjach. Tak właśnie było w przypadku 44 dzieci z Miejskich Świetlic Socjoterapeutycznych, które 10 lipca powróciły z koloni w Dusznikach Zdrój.
    Jedenastodniowy wypoczynek w polskich górach obfitował w rozliczne atrakcje. Dzieci odwiedziły między innymi mini zoo oraz park safari, gdzie na żywo zobaczyć mogły niemieszkające w Polsce, dzikie zwierzęta, takie jak zebry, strusie czy wielbłądy. Złożyły także wizytę w Muzeum Papiernictwa, by tam dowiedzieć się wiele na temat historii papieru, materiałów pisarskich poprzedzających wynalazek papieru, technik drukarskich oraz wyrobów papierowych. Na trasie ciekawych wycieczek nie zabrakło także Złotego Stoku, w którym zwiedzili Sztolnię Czarną z jedynym w Polsce podziemnym wodospadem, a także Muzeum Minerałów. Wypoczywającym udało się także zobaczyć eksponaty w  Muzeum Zabawek, odwiedzić pijalnię wód oraz zorganizować kilka wypraw w góry czy do pobliskich Czech.
    I choć przed wyjazdem obawy organizatorów budziły liczne doniesienia o podtopieniach i powodziach w tym rejonie, to pogoda kolonistom dopisała, a o żadnych zagrożeniach mowy być nie mogło. Tym bardziej, że nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwali dzień i noc wychowawcy: Kasia Wiśniewska – Mazur, Dariusz Hajduszak, Agnieszka Nowacka, Piotr Gąszczyk oraz Zofia Komosińska. Warto także zaznaczyć, iż z wizytą u podopiecznych pojawili się także przedstawiciele Straży Pożarnej i Policji, którzy rozmawiali z maluchami na temat zagrożeń, jakie mogą spotkać ich podczas letniego wypoczynku.
    Warto wspomnieć, że fundusze na zorganizowanie całego wyjazdu pochodziły z licznych i zróżnicowanych źródeł. Część z nich podopieczni zorganizowali sami, sprzedając podczas gnieźnieńskich jarmarków ręcznie wykonane ozdoby czy pomagając pakować zakupy w wielkich sklepach samoobsługowych. Dzięki temu mogli oni poznać i docenić wartość pracy, która przynieść może wymierne i bardzo pożyteczne efekty. Nie obyło się jednak także i bez pomocy przyjaciół -  w tym Prezydenta Miasta Gniezna Jacka Kowalskiego – i sponsorów, którzy w tym roku wyjątkowo hojnie obdarowali podopiecznych MŚS. Nie zabrakło wśród nich Zakładu Produkcyjnego Armatury Przemysłowej Akwa, Restauracji Mc Donald, Biura Handlowego „Rbł" Romuald Łebedyński oraz firmy Energo-Tele Edmund Pokładecki oraz Żwirowni Andrzej Mróz. Wszystkim im oraz Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która wyasygnowała dodatkowe środki na wypoczynek gnieźnieńskich maluchów wszyscy koloniści przesyłają gorące „Dziękujemy!”.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS